Archive for październik, 2011

Minęło kilka lat od premiery Super Mario na Nintendo Console 64. Była to gierca przełomowa, łamiąca wszelkie dotychczasowe granice. Zdarzało się, że dostawała oceny 11/10. Prawdopodobnie nie ma uwagi, że była to niesamowita gierka. Natomiast era N64 dobiegła końca. Powinno się było czekać sześć lat na kolejną część. Ci pokładali w niej ogromne nadzieje. Po długim oczekiwaniu nadszedł Super Mario Sunshine. Czy jednak dorównuje spersonalizowanej poprzedniczce? Dowiecie się tego w dalszej części recenzji, będe bazował na opisach gry : Super Mario , Mario, Super Mario Adventures, Mario Bros Dragon Ball, Super Mario Brothers X-2,Mario Bros World, Super Mario 3 Mario Forever , Mario Pack 2 , Super Mario Tetris , New Mario Bros 2. Zapraszam.

Gra przenosi nas na Delfino Island - uroczy egzotyczny zakątek. Mario, Peach i jej podwładny - Toadsworth, , a oprócz tego banda Toadów wyruszyli na zasłużone wakacje. Kiedy lądują na miejscu, zostają zaatakowani przez dziwną maź. Wkrótce okazuje się, że cała wyspa jest zabrudzona poprzez tą dziwną, glutowatą masę. Na dodatek, zasadniczym podejrzanym jest typ dokładnie taki sam do Mariana. Hydraulik zostaje aresztowany i nie ma możliwość opuścić wyspy, dopóki nie oczyści się z zarzutów. Aby tego dokonać, Mario musi złapać winnego, wyczyścić całą wyspę, a jak się poźniej okazuje, także uwolnić Peach! Za porwaniem stoi nie kto inny, jak ten sam huligan, który ,zabrudził” wyspę. żeby odblokowywać dostęp do kolejnych światów, bohater musi zdobywać Shine Sprite’y - małe słoneczka, które przywrócą z powrotem promienie słońca na wyspę.

Uff… I jak tego wszystkiego dokonać? O to się nie martwcie, ponieważ z poradą przychodzi FLUDD (Flash Liquidizing Ultra Dousing Device) - inteligentna, gadająca wodna psikawka, pracująca w wielu różnych trybach, wykonana przez profesora Elvina Gadda (to nie kto inny, ale ten sam, który wystąpił w Luigi’s Mansion). Narzędzia używamy w celu likwidacji przeciwników, jako plecaka latającego, wyrzutni, oraz turbodopalacza. Jednak jednocześnie możemy używać jedynie dwóch trybów. Nie są one dostępne od razu, odnajdujemy je w specjalnych skrzyniach.

Nie myślcie jednakże, że przemierzając wyspę będziecie osamotnieni. Wyspę zamieszkuję dwie rasy - Pianta, czyli chodzące w spódniczkach z liści różnokolorowe istoty, , a oprócz tego Noki, istoty chodzące z dziwną muszlą na plecach, przypominające nieco kraby. W każdym momencie naszą przygodę zaczynamy od głównego placu - Delfino Plaza (odpowiednik zamku z Mario 64, tylko dużo większe). Stąd znajdują się portale do innych światów. Na każdym poziomie czeka na nas kilka procedur do zaliczenia. Po wykonaniu każdego dostajemy Shine Spirte - wszystkich jest w grze aż 120! Zanim zdobędziesz wszelkie, minie kilka czasu. Niektóre misje powtarzają się w wielu planszach. Np Mario zostaje wrzucony do bonusowych poziomów, w których należy wykazać się dużą zręcznością i sprytem. Słychać wówczas muzykę z Super Mario Bros na Nesa (ale adekwatnie zremiksowaną). Niezbite stanowi to miła odskocznie od biegania po wyspie tak jak w grze : Super Mario , Super Mario Brothers 2, Super Mario Adventures, Mario Z, Super Mario Dungeon,Super Mario Brothers Cave Adventures, Mario Forever 3.16 , Mario Games , Super Mario Pacman , Super Mario Galaxy

A propos wyspy, zwiedzimy na niej takie lokacje, jak Bianco Hills - sielankową, malowniczą krainę z wiatrakami, czy Ricco Harbor - portowe nabrzeże z mnóstwem statków, rusztowań, a dosłownie żółtą łodzią podwodną. :) Pamiętacie zielonego kumpla z długim jęzorem? Tak, to w tej chwili on - Yoshi również występuje w Super Mario Sunshine. Co prawda nie ma możliwość połykać przeciwników, niemniej jednak pluje sokiem z owoców, które uprzednio zje. Towarzyszy temu fajny efekt zmiany koloru, na przykład kiedy zjesz cytrynę, Yoshi zmienia kolor skóry na żółty. Mała rzecz, a cieszy :). Niestety, nasz zielony kumpel z długim jęzorem nie umie pływać. :( Dzięki pomocy Fludda i Yoshiego, można zdobyć się w prawie każde miejsce! W łażeniu po dachach Mario przewyższa dosłownie samego Spidermana! Można się uzyskać praktycznie wszędzie, zatem nie zdziw się, kiedy włączysz grę po to, ażeby pooglądać widoki! Tego nawet nie mają takie gry jak : Super Mario Brothers , Super Mario Brothers 2, Super Mario Bros XP, Super Mario DX, Super Mario Brothers X-2,Super Mario Bros World 2, Mario Forever 4.16 , Mario Pack 2 , Super Mario Mahjong , Super Mario Galaxy ….

Sterowanie ci tego nie utrudni, gdyż jest zwyczajne i czytelne. Można się do niego dopasować już po kilku minutach gry. Przejdę aktualnie do strony technicznej. Woda, która zalewa cały otaczający naszego bohatera świat, jest zwyczajnie bajońska! Jest to jedna z najlepiej utworzonych wód w grach video. A ta rafa koralowa pod wodą… Miód malina! Niestety, mieszkańcy wyspy (Pianta i Rito) są wykonani słabo. Nie znaczy to, że są chodzącymi pikselami! Zwyczajnie można żeby było nie gorzej wykonać ich modele. Czasem w grze natkniemy się na jakąś słabą teksturę, niemniej jednak nie jest to gigantyczny błąd programistów. Ja indywidualnie im to wybaczam. Jakaś pojedyńcza tekstura nie jest w stanie przerwać, bajecznego, egzotycznego klimatu, jaki tworzą kolorowa grafika, połączona z nastrojową, hawajską muzyką.

Gierka nie jest może taką rewolucją jak Mario 64, ale jest solidną pozycją, która nie powinna zawieść ani fanów hydraulika, ani fanów innych platformówek. Na dzisiejszym rynku gier, Super Mario Sunshine plasuje się na wysokiej pozycji. Zagrajcie, a nawet w chłodny, zimowy wieczór poczujecie gorący, wakacyjny klimat!

 
poniedziałek, październik 31st, 2011

Dopiero jakiś czas temi zachwycaliśmy się wspaniałymi, trójwymiarowymi wcieleniami Mario 3, a już przyjdzie nam wrócić do początków i pozagrywać w klasycznego platformera w dwóch wymiarach. Jednak jak się w późniejszym czasie przekonacie ta jakże wielka zmiana wcale nie wpłynęła ujemnie na popularność serii, a wręcz udało jej się podbić kilka konkurentów takich jak sega czy IBM.

Na starcie postaram się zaprezentować sytuację, która mocno rzuca się w na pierwszy rzut oka , a oprócz tego związane z nią sugestie. Otóż chodzi o poprzednio wspomniane 2D. W inżynierii, gdy kończą się pomysły zaczyna się łączyć dawne rozwiązania i powstaje neo… coś tam. W ,New Super Mario Bros.” dzieje się odrobinę zupełnie inaczej. Zgadza się to łączenie gdyż pomimo to, że gierka uznawana jest za 2D platformer to modele postaci są trójwymiarowe, jednakże do takiego posunięcia doprowadziły nowe pomysły skumulowane przez czas trwania 3d ery, a nie ich brak. Można się o tym przekonać grając w tę pozycję, ponieważ zaskakuje nas ona na każdym kroku, więc myśląc o pewnej planszy możemy rzec ,O, to ta ze spadającymi głazami”, a dużo jest takich smaczków. Mario otrzymał także umiejętności, których nie mogliśmy uświadczyć przed jego trójwymiarowymi odsłonami.

Gierka prezentuje się od strony graficznej bardzo ładnie. Nie przypomina już piksel-artu jakim były poprzedniczki, trójwymiarowe szczegóły są ładnie wtopione w otoczenie. Sam zatrzymywałem się nie zważając na upływ cennego czasu, żeby przez chwile podziwiać tile-sety i krajobrazy w tle, a najbardziej urzekły mnie ruchy wody i chmury w podniebnych planszach. Przyzwyczajeni do bezbłędnej szaty graficznej nierzadko natrafimy na jakiś rozciągnięty piksel, który nie za bardzo nas zachwyci, niemniej jednak i tak nie wygląda to źle. Bossowie rzeczywiście robią wrażenie. Ich modele nie ustępują tym z ,Super Mario Sunshine” i nawet śmiem mniemać, że niektóre zostały stamtąd przeniesione. Mapka, po której się poruszamy też jest dopracowana, a priorytetowo ostatni zamek. Powinno się jeszcze zwrócić uwagę na wspaniałe efekty specjalne, które w całkowitej okazałości widać w trakcie walki z mrocznym Lakitu.

Muzyka… ach muzyka. Jeżeli już efekty dźwiękowe to dobrze wszystkim znane brzdęki, to soundtracki są po prostu boskie. Wiele razy puszczałem sobie je z oficjalnej strony i słuchałem podczas roboty przy komputerze. Niektóre kawałki są faktycznie kojące.

Przyszedł czas, aby opowiedzieć ciut o samej rozgrywce. Otóż w trakcie jednego ze wspólnych spacerków Pana Mariana i Panienki Peach nad zamek przyleciał pan chmurka i narobił odrobinę zamieszania. Pan Mario zaintrygowany tym wydarzeniem pognał, co sił w nogach, aby sprawdzić, co się stało. Tymczasem korzystając z jego nieuwagi Bowser Jr. porywa Panienkę Peach z powodu… um… o powód możecie raczej zapytać Pana Miyamoto. Ot cała historia. Naszą powinnością jest na pewno ocalenie Panienki Peach z rąk złego oprawcy. Mario sam w sobie jest dość wysportowany jak na hydraulika i z łatwością radzi sobie z różnymi przeszkodami i wrogami. Do jego kwalifikacji został dodany m.in. potrójny skok, walljump, huśtanie na linach , a oprócz tego wiele innych. Nie zabrakło też nowych Power-Up’ów, jakimi są Mega Mushroom, Mini Mushroom i Koopa Shell, która chroni nas przed obrażeniami, pozwala na specjalny rolujący atak oraz szybsze pływanie. Z takim arsenałem Mario, żeby uratować Peach Musi przebrnąć poprzez osiem różnych światów (Mushroom Kingdom, Pustynię, Tropikalne wyspy, Las, Krainę skutą lodem, Góry, Chmury i Mroczną krainę z cmentarzem i wulkanami) i zmagać się z Bossami w każdym z nich. W sumie to nie musi, bo dwa światy są nadprogramowe a jakby tego było mało to jeszcze jest wiele skrótów. Na wypełnienie tego zadania nie wymaganie wiele czasu, lecz tą grę można przechodzić wiele razy i dalej nie będzie nudna.

No genialna. Powiedzmy, że przeszliście już grę dwadzieścia razy i stało się coś tak nieprawdopodobnie nieprawdopodobnego jak znudzenie się nią, to i tak nie ma powodów, ażeby odstawić ją na dolną półkę. Są to ze 100% pewnością Krótki Gierce oraz dodatkowo Multiplayer. Mini gierki znane są już z ,Mario 64 DS” lecz są one nieco ulepszone, a także dodano trochę nowych. Znając polskie okoliczności to nie w znaczącej liczbie sytuacji przyjdzie wam pograć sobie w Multiplayera ,tym bardziej że nie oferuje on Wi-Fi niemniej jednak to nie oznacza że powinienem zaniedbywać ten temat. Zasady są łatwe. Do gierki wchodzą Mario i Luigi. Ich celem jest zdobyć jak najwięcej gwiazdek. Można sięgać wręcz do najbardziej podłych zagrań jak kradzież z pobiciem. Wszystko dzieje się na małej mapce z funkcją przewijania, tak zatem nie gorzej patrzcie czy macie bliżej do gwiazdki w jej stronę czy w przeciwną. Przy tym można się jeszcze pobawić w Niedługi Gierce z Multiplayerem a wtedy macie sposobność wypróbowania tych, które w normalnym trybie nie są dostępne.

Gierca jest przyjemna i nadaje się na ,moją pierwszą grę na DS’a”. Jest przeznaczona dla ludzi w każdym wieku. Po jej przejściu jeszcze długo będziecie wspominać tę znaczącą pozycję, a w szczególności podczas napisów końcowych, które przywołują wspomnienia. Jeżeli ktoś jest fanem Mariana to jest to dla niego kolejny Must-Have (takie rzeczy to się chyba mówi na końcu każdej recki o grze z Mariem)

 
poniedziałek, październik 31st, 2011

W naszym sklepie internetowym znajdziesz szeroką ofertę opon do każdego auta. Oferujemy opony zimowe i opony letnie wszystkich czołowych producentów opon, jak na przykład Goodyear, Kleber, czy BFGoodrich. Nasza kompleksowa oferta obejmuje opony różnych firm do wszystkich typów samochodów osobowych, ciężarowych, dostawczych oraz opony do motocykli, pojazdów rolniczych i budowlanych. Od wielu lat zajmujemy się handlem częściami motoryzacyjnymi, prowadzimy ponadto serwis klimatyzacji samochodowych oraz zajmujemy się wulkanizacją opon. Z naszej strony zapewniamy wysoką jakość oferowanych przez nas opon i staranność w przeprowadzaniu każdej transakcji. Wraz ze zmianą dowolnego z wymiarów opony zmieniają się również diametralnie parametry trakcyjne naszego koła, dlatego przy wyborze ogumienia w każdym momencie kieruje się rozsądkiem nie biorąc rezultatów testów korporacji oponiarskich jak wyroczni. Im większy opona ma indeks prędkości, tym bardziej komfortowo i sprawniej będziemy poruszali się po drodze, to prawda wiadoma każdemu, kto od czasu do czasu interesuje się motoryzacją, od bardzo dawna kupuję tylko opony wzmocnione XL z indeksem prędkości W do 270 kilometrów na godzinę, bo umożliwiają mi one poczucie bezpieczeństwa na jezdni bez względu na prędkość z jaką jadę.

 
poniedziałek, październik 31st, 2011

 

Sieć firm STOCKMEIER jest stale rozrastającą się korporacją globalną specjalizującą się w produktach chemicznych, zarówno standardowych, jak i stworzonych specjalnie na potrzeby licznych branż.

 

Posiadamy własne oddziały w Europie i za oceanem, dzięki którym tworzymy, produkujemy i sprzedajemy produkty wysokiej jakości - koordynując przy tym cały proces.

 

Konsekwentnie stosujemy nowoczesne technologie. Potwierdzony certyfikatem system zarządzania jakością oraz zespół ponad 680 wykwalifikowanych pracowników gwarantuje niezmiennie najwyższą jakość.

 

Uzupełnieniem naszej oferty produktów jest kompleksowy serwis.
Zdecentralizowany system magazynowania oraz możliwość wytwarzania produktów w różnych zakładach w sposób przyjazny dla środowiska dodatkowo zwiększa efektywność i bezpieczeństwo dostaw.

 

Pomysły, innowacje oraz możliwości finansowe do ich realizacji pozwalają rodzinnej firmie STOCKMEIER GRUPPE na rozwój zarówno własny jak i jej klientów - od ponad 85 lat.

 

Działalność gospodarcza firm STOCKMEIER GRUPPE zorientowana jest na wieloletnie i trwałe stosunki biznesowe. Nasza działalność od zawsze charakteryzuje się wysoką jakością produktów i usług.

W celu zobrazowania tego zaangażowania w sposób czytelny również dla naszych klientów, wszystkie firmy grupy posiadają certyfikaty DIN EN ISO 9001.

Uzyskując certyfikat VDA 6.1 firmy STOCKMEIER CHEMIE i STOCKMEIER URETHANES udowodniły, że spełniają także dużo wyższe wymogi przemysłu motoryzacyjnego.
W ramach kontynuowania ulepszeń system zarządzania jakością jest stale rozwijany.
Priorytetem działań jest strategia ,zero błędów” obejmująca działania zapobiegające w celu minimalizacji prawdopodobieństwa wystąpienia błędów.

Konsekwentne wdrażanie SAP/R3 we wszystkich procesach w przedsiębiorstwie jest zasadniczym elementem zarządzania jakością w firmie.

Dzięki temu w każdej chwili zapewnione jest śledzenie pochodzenia partii towarów. Ponadto jesteśmy w stanie informować naszych klientów na bieżąco o zdolnościach dostawczych i statusie dostawy.

Sieć firm STOCKMEIER jest stale rozrastającą się korporacją globalną specjalizującą się w produktach chemicznych, zarówno standardowych, jak i stworzonych specjalnie na potrzeby licznych branż.

 

Posiadamy własne oddziały w Europie i za oceanem, dzięki którym tworzymy, produkujemy i sprzedajemy produkty wysokiej jakości - koordynując przy tym cały proces.

 

Konsekwentnie stosujemy nowoczesne technologie. Potwierdzony certyfikatem system zarządzania jakością oraz zespół ponad 680 wykwalifikowanych pracowników gwarantuje niezmiennie najwyższą jakość.

 

Uzupełnieniem naszej oferty produktów jest kompleksowy serwis.
Zdecentralizowany system magazynowania oraz możliwość wytwarzania produktów w różnych zakładach w sposób przyjazny dla środowiska dodatkowo zwiększa efektywność i bezpieczeństwo dostaw.

 

Pomysły, innowacje oraz możliwości finansowe do ich realizacji pozwalają rodzinnej firmie STOCKMEIER GRUPPE na rozwój zarówno własny jak i jej klientów - od ponad 85 lat.

 
poniedziałek, październik 31st, 2011

Na pewno napomnę, że z premierą nowej małej konsolki Firmy Nintendo w 2005 roku - GameBoy Advance, nie mogło zabraknąć jakiejś gierce z wąsatym hydraulikiem na ów nowy system do grania. Pierwsza platformówka z jego udziałem, jaka ukazała się na GBA to nic innego, jak odświeżona wersja klasycznego Mario 2 z NESa, z dodatkiem Mario Bros., również z pierwszej stacjonarnej konsoli Nintendo. Remake bardzo udany, gdyż cała seria z NESa została w późniejszym czasie przeniesiona na ,zaawansowanego grającego chłopca”.

Ci dobrze wiemy, że bardzo często gier z Mario fabuła występuje w bardzo minimalistycznej wersji: porwano księżniczkę i hydraulik wyrusza jej na ratunek. W Super Mario Advance (Super Mario Bros. 2) jej jednak nie posiada wcale, co ze 100% pewnością odrobinę dziwi. Ot wybieramy postać (tak, do wyboru posiadamy aż cztery): Mario, Luigi, Princess Toadstool (Peach) oraz Toad, a każda z nich pokazuje odmienne właściwości. Princess Toadstool poprzez chwilę unosi się w powietrzu, Luigi wysoko skacze, Toad jest szybki, a Mario bez wątpienia jest gdzieś w gronie wszystkimi - czyli jest uniwersalny.

Po dobraniu naszego bohatera już możemy przemierzać różnego typu krainy. O ile ktoś dokładnie tak samo jak ja nie miał przyjemności zagrać w oryginalną wersję tej gierce, to niewątpliwie będzie zadowolony grając w wersję na GameBoy Advance.

Wspominając niezbyt poprawnym byłoby rozpisywanie, że gra jest inna niż właściwie każdy Mario w jakiego gramy, bo starsi gracze wiedzieli o tym już w 1998roku Ja przekonałem się o tym jednak relatywnie jakiś czas temu. Dla nowych w temacie nadmienię wyłącznie, że rozgrywka uległa skonwertowaniu w odniesieniu do pierwszego Super Mario Brothers . Nie możemy podskakiwać chodzącym kotom po główce - w tej części po prostu na nich staniemy, niemniej jednak za to możemy podnieść go wówczas (przeciwnika) i rzucić w przepaść, lub w innego wrogo hasającego adepta krainy. Monet/punktów nie zbiera się za uderzanie głową w cegiełki, ale za wyciągnięcie z kuli ziemskiej warzyw/roślinek rozmieszczonych na naszej drodze. Wyciągniętymi roślinkami możemy też rzucać w oponentów, co pozwala na strącenie ich nam z przed nosa i utorowanie drogi, żeby bezproblemowo przejść konkretny level. Krain do zwiedzenia posiadamy aż siedem (20 leveli) i co niewątpliwe w tego typu grach, wyróżniają się one sposobem rozgrywki w jakimś tam stopniu. Dla przykładu: światy zimowe są śliskie, a pustynne z kolei sprawiają że zapadamy się pod piach. Kolejną zmianą jest czas, który nie odgrywa już tu znaczącej roli, więc nie musimy się spieszyć z dojściem do końca planszy. Każdą możemy powoli eksplorować i poszukiwać pięciu czerwonych monet porozrzucanych na każdej z nich. W sumie to tak jak w grach Mario Online

Finałowe walki z bossem odbywają się w każdym levelu i o dziwo nie znajdziemy tu Smoka lecz Birdo, która w przypadku tej gierce jest naszym głównym utrapieniem. Starcia te są ciekawe - w zasadzie wręcz podobne, ale odbywają się na różnego stylu wariacjach plansz (ruchomych, w innym ułożeniu…) tak zatem nie ma monotonii. Kilka razy będzie nam dane zmierzyć się także z kimś innym w finale jakiegoś świata - ale przyjemność jest nadal ta sama, a poziom trudności w każdej sytuacji adekwatnie wyważony.

Po przejściu całej gierki prócz tego odblokowuje się Yoshi Challenge. Ponownie możemy eksplorować wszystkie krainy, jednak tym razem w szukaniu jajek Yoshi’ego. Zadanie jest jednakże utrudnione, dlatego ten tryb rozgrywki pozostawię już faktycznym ,hardkorowcom”.

Zastanawiam się czy gdyby nie sygnowanie tej gry Mario, to czy odniosłaby ona swój sukces? Jeżeli już wsadzilibyśmy do niej inną postać, z innym tytułem - to gra wcale nie przypominałaby nam Mario. Nintendo w tym przypadku jak widać kombinowało z urozmaiceniem rozgrywki. Nie mówię, że jest źle, bo nie jest - jest dobrze. Świetnie się gra, no niemniej jednak różnice są znaczące i jest natomiast zupełnie inaczej niż w pierwszym Super Mario Bros.

Audio & Video
Graficznie i dźwiękowo gierka pokazuje się bardzo pięknie. W porównaniu ze swoim pierwszym wydaniem jest lepiej, gdyż wersja na GBA jest pod tym względem poprawiona/świeższa (żywsze kolory, lepsze dźwięki, dodano drobne szczegóły). Gierca po prostu świetnie prezentuje się na GameBoy Advance (zwłaszcza na nowszych wersjach tej konsoli: SP i micro, na których możemy już podziwiać całą gamę barw).

Podsumowując
Na podsumowanie recenzji Super Mario Advance na GBA można śmiało powiedzieć, że odświeżenie tego tytułu udało się w 200%. Po pierwsze dostaliśmy świetną grę z NES’a ,Super Mario Bros. 2, a po drugie dorzucono nam również kolejnego klasyka Mario Bros. (przy którym właściwie każdy hardkorowiec spędzi godziny, starając się wycisnąć jak najwięcej punktów). Na uwagę zasługuje także fakt, że w klasycznego Mario Bros. można grać wręcz w cztery chłopcy i dziewczęta, połączone konsolami poprzez Link Cable. Niestety ja nie miałem sposobów ani również okazji na sprawdzenie trybu wieloosobowego, zatem go pominę w tej recenzji.

2-dwie świetne gierki, przy których starsi gracze przypomną sobie czasy młodości, a młodsi mogą zagrać w klasykę gier platformowych/2D. Wykonanie jest rewelacyjne, obie gry niesamowicie grywane więc czego chcieć więcej? O ile nie mieliście jeszcze nigdy przyjemności obcować z Super Mario Bros. 2, to czym prędzej sprawdźcie Mario Games - jest to świetny powrót do przeszłości elektronicznej rozrywki.

PS2: w tej recenzji więcej uwagi poświęciłem Super Mario Bros. 2, gdyż Mario Bros. uznałem wyłącznie za dodatek, który zresztą trafił do kolejnych części serii, udostępnionych na GBA.

 
poniedziałek, październik 31st, 2011

Edukoncept z Wrocławia to nowatorskie centrum edukacyjne, w którym kształcimy dzieci oraz dorosłych. Stawiamy na kształtowanie myślenia twórczego, a ponadto praktyczne zastosowanie zdobytej wiedzy. Oferujemy kursy maturalne ze wszystkich przedmiotów na poziomach podstawowym i zaawansowanym, korepetycje z matematyki, kursy językowe, a oprócz tego szeroki wybór zajęć dla dzieci po szkole. Preferujemy indywidualne podejście do ucznia połączone z autorskimi metodami uczenia. Dzieciom zapewniamy pomoc logopedów oraz psychologów, a dorosłym m.in. naukę ćwiczeń na bóle kręgosłupa. Doświadczony zespół wykładowców, pedagogów i specjalistów licznych dziedzin gwarantuje wysoki poziom nauczania. Wielu z nas dopiero w momencie ustabilizowanej sytuacji zawodowej i po wypuszczeniu dzieci w świat “odkrywa” swój wolny czas. Wtedy zaczynamy poszukiwać możliwości zrobienia czegoś tylko i wyłącznie dla siebie. Często wracamy do koncepcji edukacyjnych  sprzed lat, na które wtedy nie było czasu. Umiejętne i świadome zagospodarowanie czasu wolnego jest inwestycją w siebie. Oferujemy dla takich właśnie poszukiwaczy kursy językowe w miłej i przyjaznej atmosferze.

 
poniedziałek, październik 31st, 2011

CSK powstało w październiku 2005 roku. Pomysłodawcą był były Inspektor Transportu Drogowego Zachodniopomorskiego WITD, który jako pierwszy w Polsce odszedł ze służby na znak protestu przeciwko systemowi traktującemu polski transport jako nieograniczone źródło dochodów państwa. Przedsiębiorstwo początkowo funkcjonowało jako CSK Centrum Szkoleniowo Konsultingowe, zaś od stycznia 2006 roku, po zmianie siedziby na obecną, zmieniono nazwę na CSK Transport Logistyka Doradztwo. Nasz rozwój w skrócie przedstawiał się następująco:

X. 2005   - utworzenie CSK jako przedsiębiorstwa zajmującego się głównie doradztwem prawnym dla przedsiębiorstw transportowych;
I. 2006    - rejestracja ośrodka szkoleniowego ADR - CSK rozpoczyna szkolenia w całej Polsce oraz kontynuuje usługi prawne,
VI.2006   - rozpoczęcie współpracy z INFOLAB, producentem systemów rozliczeń kierowców; CSK oficjalnym dystrybutorem TACHOSPEED,
VIII.2006 - CSK otwiera dział rozliczeń czasu pracy kierowców i zawiera umowy z pierwszymi przedsiebiorcami ze Szczecina,
X. 2006   - zawarcie umowy z Ogólnopolskim Związkiem Pracodawców Transportu Drogowego; CSK rozpoczyna kursy przewozu rzeczy i osób,
II.2007    - CSK przeszkoliło już 5 tysięcy osób w całej Polsce z tematu czasu pracy kierowców i pokrewnych,
V.2007    - Rozpoczęcie współpracy ze Stowarzyszeniem Na Rzecz Obrony Przewoźników Drogowych w Międzyrzecu Podlaskim,
VI.2007   - CSK uzupełnia katalog szkoleń o Certyfikat Kompetencji CPC, Doradca do spraw towarów niebezpiecznych DGSA, Szkolenia BHP,
VIII.2007 - przygotowanie profesjonalnego systemu audytów firm transportowych pod kątem kontroli PIP i ITD,
X.2007    - rozpoczęcie współpracy z Ogólnopolską Izbą Gospodarczą Ośrodków Szkolenia Kierowców z siedzibą w Koszalinie, 
I.2008     - Reorganizacja CSK - wydzielone zosają komórki ds. szkoleń, doradztwa prawnego, rozliczeń oraz audytów.
II.2008    - Otwarcie wydawnictwa CSK - zakup licencji od Ecomed Sicherheit Deutschalnd na dystrybucję książki W. Schlobohma “Mocuj Ładunki ale prawidłowo”
I.2009     - CSK wydaje nową pozycję: “Vademeum profesjonalnego kierowcy” w nakłądzie 2 tysięcy egzmeplarzy - I nakład wyczerpano już po 4 tygodniach,
III.2009   - CSK rozlicza już ponad 500 kierowców z całej Polski, Belgii i Szwecji,
II.2010    - CSK rozpoczyna szkolenia w zakresie Kwalifikacji Wstępnej i Szkoleń okresowych. W pierwszym miesiącu przeszkolono ponad 100 osób,
IV.2010   - Pierwszy Egzamin w CSK dla kursantów Kwalifikacji Wstępnej - 100% wyników pozytywnych,
VII.2010  - Rozpoczęcie współpracy z Automobilklub Polski w Warszawie w zakresie jazdy w warunkach specjalnych…

… dziś… CSK zatrudnia 8 osób, 11 wysokowykwalifikowanych wykładowców, posiada własną kancelarię prawną, 2 profesjonalnie wyposażone sale wykładowe, dysponuje  nowym autobusem Bova oraz pojazdem ciężarowym Renault Midlum, rozlicza ponad 1800 kierowców w niemal 300 firmach transportowych, reprezentuje przedsiębiorców polskich przed organami kontrolnymi z niemal całej Europy. Jesteśmy jedyną firmą w Polsce, która zawierając z klientem umowę dobrowolnie poddaje się odpowiedzialności finansowej z tytułu źle wykonanej usługi. Skutki naszej działalności podlegają ubezpieczeniu w TUiR Warta. Jako jedyni w Zachodniopomorskiem dysponujemy salą wykładową wyposażoną w komputery dotykowe 20 calowe, umożliwiające szkolenie osób nie mających żadnej wiedzy o obsłudze komputera (szkolenie bez klawiatury i myszki!).

Od początku działamy na zasadzie uczciwej konkurencji, jednak szanujemy również pieniądze naszych klientów starając się maksymalnie obniżać nasze koszty, przy zachowaniu wysokiej jakości. Pomimo wielu przeciwności, działań nie zawsze uczciwek konkurencji, nasza firma ciągle się rozwija i rozszerza swoją ofertę. Dla nas najważniejszy był, jest i zawsze będzie klient.

 
poniedziałek, październik 31st, 2011

Każda budowa domu nie obędzie się bez adekwatnego wykończenia. Nasze upodobania i pragnienia odnośnie ich mogą być różne. Zwracamy również uwagę na całkiem inne szczegóły. Jeżeli podłogi leża, a na ścianach płytki, tapety, czy inne materiał najwyższy czas pomyśleć o drzwiach. Takim ostatnim kulminacyjnym  elementem są drzwi wewnętrzne do wszystkich pomieszczeń. Chyba żadna osoba nie wyobraża sobie, że mogłoby ich zabraknąć w pokojach, a tym bardziej w łazience. Drzwi mogą stanowić zarówno funkcję zachowania większej dozy prywatności jak również mogą stanowić detal ozdobny każdego lokalu. Na rynku jest bardzo pełno modeli i ofert drzwi wewnętrznych, które możemy zakupić do własnego domu. Warto przejrzeć je wszelkie, bo pomiędzy nich niewątpliwie trafimy na wspaniałe cudeńka, które mogą wspaniale wzbogacić wnętrze lokalu mieszkalnego. Jeżeli już już chcemy wyszukać najlepszą ofertę dla siebie to warto zajrzeć na strony internetowe WWW, które posiadają prawie każdy wyborny sklep z drzwiami wewnętrznymi. Ze stuprocentową pewnością znajdziemy je bez trudu, a jakość oferowanych usług będzie na najwyższym poziomie. Perfekcyjnie wybrane drzwi wewnętrzne w Twoim pokoju wspaniale odzwierciedlą to co ma możliwość kryć się tuż za nimi  Dlatego także warto poszukać modelu stworzonego specjalnie dla Ciebie !